Strona główna || Regulamin| Poleć znajomemu| Zgłoś problem| Pomoc
 
 

Nick: tatti1

tatti1
Moje najnowsze blogi RSS


Blogi

canaima | Nick: tatti1

canaima | Angel Fals

2008-05-12 | Blog czytano: 369 razy | 0 głosów | oceń
 
nocleg na campie przed wyprawa do Angels Falls - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
nocleg na campie przed wyprawa do Angels Falls

do parku narodowego canaima dotarlismy malymi cesnami. wszystko w nich trzeszczalo i bylo w ruchu. malutkie samoloty mieszczace tylko 6 osob razem w pilotem.po dotarciu na miejsce zjedlismy lunch i w droge. widoki po drodze niesamowite, plaskie, ogromne gory i cudowne wodospady. pierwszy postoj mielismy przy lagunie. potem wedrowka przy wodospadach, wzniesieniami i wyschnietymi wzgorzami. po tej wedrowce zostalismy zabrani lodkami kierowanymi przez indian na nasz kamping z hamakami. z tamtad wyprawa do Angels Fals. jest to najwyzszy wodospad swiata, prawie 1000 m w gore. cala wycieczka z niecierpliwoscia oczekiwana na te wyprawe. z naszego kampu, po wyspaniu sie w hamakach wyruszylismy lodkami indianskimi do wodospadu. wyprawa byla bardzo interesujaca i jednoczesnie pelna wrazen. plynelismy kanionem powstalym w czasie ruchow tektonicznych i kiedy formowaly sie gory plaskie jak pole uprawne. kazda z tych gor ma swoja wlasne flore i faune.

imponujacy widok na lagune i plaskie gory - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
imponujacy widok na lagune i plaskie gory

na kamp dotarlismy w nocy (okolo godziny 19). slonce zachodzi w granicach godziny 18 i robi sie po prostu bardzo ciemno. na kampie oczywiscie nie ma elektrycznosci. indianie w bardzo sprawny sposobi i szybko rozpalili ognisko, przyszykowali posilek, rozwiesili hamaki i z wlasnych agregatorow zaswiecili pare lampeczek. posilek byl bardzo smaczny, aczkolwiek skromny. na kampie sa toalety i prysznice z zimna woda.

prawie na szczycie pelne oczekiwania na wspanialy widok - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
prawie na szczycie pelne oczekiwania na wspanialy widok

rano, po sniadaniu wyruszamy ogladac wodospad. po krociutkiej, plaskiej podrozy rozpoczelo sie wsponanie poltora kilometra. wreszcie po dosyc duzym wysilku docieramy do celu naszej podrozy. i co??????????????? ogromne rozczarowanie!!! poziom wody jest tak niski, ze zamiast wodospadu widzimy malutki strumyczek wyplywajacy z wysokiej gory. to co widzialam na zdjeciach nie pokrywa sie z rzeczywistoscia. ale najwazniejsze, ze tam bylam, widzialam i przezylam. spanie w hamakach troche uciazliwe, ale do zaakceptowania pare nocy. cieplo w ciagu dnia, deszcze w ciagu nocy daly mi wypoczynek i odstresowalo.

 
 
Aktualizowano: 2008-08-19 08:37:25

Blogi w pobliżu

delta-orinoko: magiczna wenezuela
tatti1
w lini prostej: 419.7km
 
quito: EcuadorArgentina2011
robson
w lini prostej: 1795.9km
 
lima: wspomnienia z Limy...
Karin
w lini prostej: 2446.8km
 
 
Antigua i Tikal: American taste
pablo
w lini prostej: 3257.3km
 
Salta: Salta
av27
w lini prostej: 3403.8km