Strona główna || Regulamin| Poleć znajomemu| Zgłoś problem| Pomoc
 
 

Nick: rugova

rugova
Jestem podróżnikiem okazjonalnym. Lubie wsiąść do pociągu byle jakiego, ale po wstępnych przygotowaniach. Fascynuje mnie lektura na temat podróży innych, i na to przede wszystkim licze na tej stronie!
Moje najnowsze blogi RSS


Blogi

Stambuł | Nick: rugova

Stambuł | Bałkany Południowo-Wschodnie

2011-02-12 | Blog czytano: 37 razy | 0 głosów | oceń
 
W lutym tego roku zakupiłam w Belgradzie bilet Balkan FlexiPass i wybrałam się w podróż pociągiem przez Macedonię, Grecję, Turcję i Bułgarię z powrotem do Serbii. Za koszt jedynie 50 euro miałam możliwość podróżowania przez 5 dni w 9 krajach na Półwyspie Bałkańskim.
Luty okazał sie światnym wyborem - pogoda dopisywała - nie za ciepło, nie za zimno, za to bez deszczu! Tłumów nie było. Jedyny problem związanu z datami polegał na tym, że właśnie w lutym koleje państwowe w Grecji, na skraju bankructwa, postanowiły zlikwidowac połączenia międzynarodowe. Nikt nie był w stanie udzielic mi informacji na temat tego, kiedy te groźby się zmaterializują, więć musiałam liczyc na łut szczęścia. Dziś mam wrażenie, że wyjechałam z Salonik jednym z ostatnich jak do tej pory pociągów do Stambułu. Wkrótce potem jedyna opcją był juz tylko dużo droższy autobus. Kolejnym zaskoczeniem związanym z pociągami był koszt rezerwacji kuszetek. W Grecji konduktor udając, że bierze ode mnie oplatę za miejsce do spania faktycznie wmanipulował mnie w danie mu łapówki, zas za miejsce  wagoni esypialnym (nie m aopcji taniej kuszetki) w pociągu do Turcji zapłaciłam 30 euro. Pociągi w tym zakatku Europy sa zdecydowanie warte tej ceny - sa to stare wagony z łazienka i zaledwie dwoma miejscami leżącymi. Troche irytujacy jest fakt, że w środku nocy trzeba opuścic pociąg, żeby kupić wizę na granicy, ale ogólny komfort jest do pozazdroszczenia.

Stambuł był zdecydowanie najciekawszym punktem mojej podrózy. Na przyszłośc już wiem, że wybierając się do Turcji nalezy zabrać ze soba spory zapas gotówki. Ja ostatecznie, żeby miec środki na powrot do domu, zostałam w Turcji o dzień krócej niz planowałam. Na same światowej sławy atrakcje, jak np. Haia Sofia moza się wykosztowac do dna portfela. A przeciez jest tez aromatyczny i tetniący zyciem Wielki Bazar, z dziesiątkami kramików i atrakcji! Są też herbaciarnie i cukiernie - wszystkie oferujące towary najwyższej jakości, nawet te pierwsze lepsze. A trzeba tez wiedzieć, że dla turystów mają one "specjalne" cenniki. Nawet dla tych, którzy wchodza do środka z plecakami, a nie z markowymi walizkami! Na ulicy co krok można kupic świeże owoce, sok z pomarańczy i granatów, burek z serem. Są tez kanapki ze smażoną ryba sprzedawane pod mostem, a w ramach transportu miejskiego można dostac się do Azji! Szkoda jesli trzeba wybierac między takimi atrakcjami ze względu na dziury w budżecie.

Do Turcji na pewno wybiore się po raz kolejny, ale nastepnym razem wgłąb lądu. Podobno ten ogromny kraj oferuje wielka różnorodnośc tak geograficzna jak i kulturową. Od znajomych słyszałam, że nawet tureckie gospodarstwa rolne sa fascynujące! Ale o tym przyjdzie mi przekonac się nastepnym razem!
 
 

Godne polecenia

Zakwaterowanie
Z zabawnym mieszkańcem Stambułu znalezionym dzięki CouchSurfingowi
 
Aktualizowano: 2011-11-22 16:33:25

Blogi w pobliżu

 
 
Side: Turcja, Side
Julka
w lini prostej: 537.1km
 
SIDE: TURCJA
PIOTR
w lini prostej: 537.4km
 
 
Alanya: Turcja - Alanya
Kaja
w lini prostej: 583.6km
 
 
 
 

 

Wasze komentarze

Ilość komentarzy: [0] dodaj opinie/oceń
krótki opis pełny opis chronologicznie według tematów
Ah co za podróż... ...
_Kasia /2012-04-03 19:21:09/
Ah co za podróż... już zdecydowałam na co odkładać pieniądze w tym roku :)