Rasta rasta z chinskiego miasta

UrumQi | 2005-09-04 | Czytano 642 razy
0 głosów
noooooo noooooo szeeeeeroooko
jestem w UrumQi miejscowka w chinach przy granicy z kazachstanem zaczelo sie trip nr 3 ale po kolei niestety nic nie wyszlo z planow zdecydowalem wiec zrobic cos innego wybitka jednoosobowa zamotke mialem jak diabli za cholere nie moglem wybic z kraka z sanoka tez mi sie Ciezko wyjezdzalo ale jakos wyjechalem tak wiec przejebanie kiepska mialem jazde na poczatku psycha mi troche odmawiala posluszenstwa wybilem z sanoka do przemysla dalej granica i lwow mialem jechac pociagiem z kijowa do kazachstanu no ale tam lekka lipa nastapila-we lwowie bylem przekonany ze sa pociagi ze lwowa do alma aty w kazachstanie ale okazalo sie ze slabo banie pelna mialem niepozytywnej rozkminki zdecydowalem ze musze ruszyc bo mnie trafi tak wiec jade przez moskwe nie moglem kupic biletu do moskwy no i nie mialem wizy no ale w koncu udalo mi sie kupic ten j. bilet po 12 godzinach kminki przy kasie zadzwonilem do Xeni po nr telefonu do Magdy Kmity spoko Xenia mi go podala do Magdy zadzwonila ze bede w moskwie i zeby komurasa nie zgubila i obczajala czy dzwonie git jade do moskwy granica jebane ruskie celniki-koles do mnie czy mam wize ja mu na to ze nie ale mam wize do kazachstany i przez rosje bujam tranzytem a ten … do mnie ze jak mu nie dam kaski to mi wbije na 2 dni kurna co za koles wkrecam typowi ,,ze ja ponimaju…”
a on ,,Ty niciewo nie ponimajesz”
faszysta ciagnol mnie o ta kase jak debil chodz tu wychodz jeszcze raz chodz faszysta jego przelozony mu powiedzial ze na 5 dni mam mi dac ale uparl sie i mowi ,, pisze na 2 dni”
zmieklem ,stwierdzilem ze pier… niech pisze oddal mi paszport - tranzyt na 5 dni hm.. poprawil sie humor ale bania ciezka oj Ciezka wbijam do moskwy w niedziele rano kupilem bilet do almaaty na nastepny dzien na 22.25 kolo 12 w poludnie dzwonie do M. Kmity-lipa nikt nie odbiera i tak co godzine przez caly dzien gadam z hiphopowcami ruskimi na placu czerwonym sepie komurasa dzwonie gram z nimi w zoche dzwonie nic a plecor ciezki jak diabli no i tak bujam z plecorem po moskwie dzwonie co godzine i lipa godz 22 dzwonie do Xeni nr sie zgadza ale M nie odbiera Xenia podala mi adres wbijam pod podany adres kozinskij pierelok 1\50 nie ma 1\50 ale 1a\50 i za cholery nie moge znalezc 1\50 wbijam pod 1a\50 nie ma nikogo godz 23 hmm.. zaczolem rozkminiac jak tu sie wbic do jakiejs piwnicy i tam kimnac bo lazic juz nie za bardzo mialem sile 23.30 dzwonie odbiera magda…
jest w domu 5 min temu przyszla no i dopiero teraz odebrala tego j… komurasa wrrrrrr….
ok
wykompalem sie pospalem wybilem na miasto fresh and cool wziolem cd mana zapuscilem dj teebee i w miasto szeeeroko moskwa hmmmm dziwne miasto ruscy cholernie nieprzyjemni dobrze w rosji znac rosyjski uczylem sie w szkole wiec mi zostalo i zaaaajebisty joker na to bo bym sie kiepsko czul wybitka z moskwy pociag do alma aty 78 godzin poznalem od razu ziomusia kole-nikolaja
4 lata w domu nie byl (sluzyl w armii) i wbija sie teraz niezapowiedziany spoczko typ siedzial reszte tripa ze mna i lazilismy na fajke mialem wize na 3 dni na kazachstan mielismy przekroczyc granice 31 ale bylismy 30 sierpnia o 23.54 i wbili mi pieczatke na 30 na pzrekroczenie granicy hmm w alma acie jestem 2 wrzesnia i 2 chce opuscic kazachstan tak wiec przekraczam czy tak czy tak waznosc wizy n o nic pozniej bede sie martwil dojechalem do Alma aty tam wziol mnie pod swoje skrzydla pulkownik ktory mnie zeschizowal tzn zezchizowany to on byl bardzieje niz ja - mial mi pokazac jak dojade do dworca z ktorego odchodza autobusy do chin-a ten koles ze jade sam ze mnie zabija ze na granicy niebezpiecznie ze to nie wegry anglia niemcy czy polska tylko kazachstan i ze bedzie krucho pod koniec sie przyznal ze nigdy nie byl nigzdie poza kazachstanem co za koles oki dorwalem autobus do utrumqi jechala jakas grupa handlarzy z kazachstanu wraz z pilotka ktora jak obczaila ze autobus za maly dla jej grupy i dla mnie to chciala mnie z niego wypie…
wydarlem ryja na babe
az mi sie glupio zrobilo no ale juz mam lipe ze io 1 dzien przekroczylem czas pobytu w kazachstanie alma ata - zaaajebiscie fajnie polozona w gorach pieknych gorach jedziesz pociagiem do almaty step step step a na stepie pasa sie wielblady- taka faza oki wbita przez 2 granice ale joker jest jest coraz lepiej wbilem dzis do chin obczajalem rowery-chce kupic rower nie jest zle dosyc spoczko kozy zaluje ze nie wziolem kozy z domu zaluje ze nie pozbieralem sie zeby przez chile jechac z Lesiem kiwakiem i Grzesiem nio ale zwykle zalujemy rzeczy ktorych nie zrobilismy snie mam zaajebiste kolorowe sny…
i cieszy mnie to
psycha jokeruje jest dobrze
jutro dzien kminki rowerowej mam nadzieje ze jutro juz kupie to koze i wybije z miasta urumqi do kashgau skad chce zaczac rowerowego tripsona nie bede pisal nic wiecej chce zrobic kozacka traske na tym rowerze keep ya fingers crossed bo ja sam w to nie moge uwierzyc nawet bedac tu ale dobrze jest ziomaski tesknie za wami przeokrutnie i mysle zcesto pozdrawiam serdecznie i do nastepnego maila pit

W pobliżu UrumQi na MyTravelBlog.pl

w lini prostej: 0km
Jazda jazda chinska gwiazda
w lini prostej: 702.9km
Ałtaj w zaćmieniu słońca
w lini prostej: 1120.7km
Kaszgar - muzulmanska miejscowka
w lini prostej: 1120.7km
siema siema francuska sciema
w lini prostej: 1120.7km
No to jade…
w lini prostej: 1527.3km
ali tybet pit blama rulezz
w lini prostej: 1605.2km
mail o wszystkim i o niczym
w lini prostej: 1620.8km
Wycieczka na prawie Rohtang La (3979m.n.pm.)-najdluższy korek na świecie
w lini prostej: 1649.3km
Manicaran, Tam gdzie Parvati zgubiła swoje klejnoty…..
w lini prostej: 1831.7km
Z nowym rokiem….
w lini prostej: 1835.9km
Why like this?
w lini prostej: 1870.3km
Autostopem przez galakTybet by pit blama