Moje greckie wakacje...

Thassos Island | 2004-07-26 | Czytano 2079 razy
4 głosy

Początek tradycyjny - raniutko wyjazd na lotnisko w Wawie, LOT - em do Salonik, a następnie busem i promem na Thassos! Było dość sprawnie, bo o kwestie organizacyjne zadbało biuro podróży... Ale mniejsza z tym...

Z perspektywy, Thassos kojarzy mi się z:

  1. piaszczystymi plażami - w mojej pamieci zapadła zwłaszcza Paradise Beach - jej złocisty piasek, lazurowe morze, wzburzone fale, słonko, woda obmywająca wynurzające się skałki ... dla mnie raj ;)
  2. skuterkiem - 2 - osobowym piaggio można było objechać całą wyspę. Strasznie polubiłam to zwinne cacko ;)
  3. loukoumakią - mniam, polecam każdemu, kto lubi słodkości - nazwę tych pychotek odszyfrowałam przypadkiem po 3 latach, dzięki znajomemu Grekowi of course! ;)
  4. pastisio, mousaką - poznałam i polubiłam grecką kuchnie...
  5. cykadami - codziennie słyszałam je z pokoju hotelu, w którym mieszkałam...
  6. odpoczynkiem - Thassos, gdy ją odwiedzałam, była zdecydowanie niekomercyjna wyspą, wspaniałe miejsce dla spragnionych intymności... ;)

W pobliżu Thassos Island na MyTravelBlog.pl

w lini prostej: 134.8km
Grecja Krótka podróż z historią w tle
w lini prostej: 155.2km
Chalkidiki, Saloniki
w lini prostej: 284km
Balkany
w lini prostej: 312.2km
Wakacje 2007 Bułgaria/ Kraniewo
w lini prostej: 324.3km
Słoneczna Grecja
w lini prostej: 324.3km
Blablabla
w lini prostej: 332.9km
Słoneczny Brzeg
w lini prostej: 338.7km
Nesebyr
w lini prostej: 398.8km
Ojciec i syn - 5000 km do Grecji i z powrotem
w lini prostej: 403km
Grecja
w lini prostej: 370km
Bałkany Południowo-Wschodnie
w lini prostej: 459.9km
Fado&Zorba