Chiny ( Hong Kong, Makao i Shenzen ) Porady...:-)

Hong Kong | 2013-07-05 | Czytano 277 razy
0 głosów

 

Dzisiaj zabiorę wszystkich zainteresowanych w magiczną podróż do Chin...:-)

Hong Kong - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
Hong Kong

 Spostrzeżenia, uwagi oraz porady dotyczące w/w wyprawy postaram się przedstawić na tyle zwięźle, na ile to będzie możliwe...:-)

Wszystkie przedstawione przeze mnie opienie jak również zamieszczone fotografie są tylko mojego autorstwa!

 Moja przygoda w Chinami rozpoczęła się w 2009r. Zaznaczam również, że chcąc odwiedzić, dla mnie wówczas ten tajemniczy Kraj - zdecydowałem się na wyprawę w nieznane całkiem nieprzygotowany w sensie organizacyjnym. Innymi słowy nie korzystałem z usług pośredników.

Zatem przelot, nocleg...jak również cała tzw. reszta została tylko po mojej stronie...:-) Byłem jednak bogaty w cały szereg informacji  ( które udało mi się zdobyć w internecie ) niezbędnych do realizacji mojego marzenia...:-)

Zatem do konkretów: Tak wiele, za tak niewiele...:-)

Miałem szczęście i udało mi się ustrzelić zarówno lot ( lufthansa ) jak również nocleg ( w 4 gwiazdkowym super hotelu ) za groszę...:-) Rezerwację oczywiście były realizowane tylko za pośrednictwem internetu.

Od momentu wylotu miałem 10 dni na ogarnięcie tego co sobie zaplanowałem oraz tego o czym nie miałem zielonego pojęcia....:-)

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 

Przelot z Gdańska do Hong Kongu ( w tym jedna przesiadka ), to około 14 godzin naprawdę dobrej zabawy....:-)

Samolot przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, zarówno pod względem technicznym, komfortowym oraz kulinarnym...:-), a nieprzyzwoicie miła obsługa Stewardes pozostaje w mojej pamięci po dziś dzień...:-)

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

Uraczony dobrym serwisem w sensie audio i poczęstunku, w postaci pysznego jedzenia i jeszcze pyszniejszych drinków w mgnieniu oka dotarłem do celu, tj. do Hong Kongu...:-)

Przylot: Niesamowite wrażenie!  Róźnica pomiędzy temperaturą w klimatyzowanym samolocie, a temperaturą oraz wilgotnością powietrza była pawalająca ( dosłownie ).....:-)

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 

Przybyłem na Lotnisko w  Chek Lap Kok...:-) Zwracam również uwagę na obowiązującą lokalną strefę czasową, która daje się we znaki podczas tzw. procesu adaptacji...:-)

Choć z drugiej strony różnica czasu w przypadku mojej osoby nie miała najmniejszego znaczenia... Chęć zabrania namiastki Chin, widzianych okiem obiektywu ze sobą w pigułce z powrotek do Gdańska momentalnie postawiła mnie na nogi...:-)

Lotnisko jest nowe, powstałe na sztucznej wyspie..., tak rozległe, że odległość np. między terminalem, a punktem przylotów należy pokonać pociągiem...:-) Wielkość Lotniska doskonale obrazuje jego przepustowość - 50 mln. ludzi rocznie...:-)

 

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

Po odprawie paszportowej i odebraniu swojego bagażu udałem się do punktu wymiany waluty USD na HKD. Kurs średni NBP, tak więc nie zostałem zdruzgotany finansowo...:-)

Kolejne wyzwanie, to przeprawa z Lotniska do Hotelu. Moim zdaniem najszybciej i najlepiej w/w trasę pokonać Airport Express, choć pozostają jeszcze inne środki transportu jak: autobusy, promy... Koszt transportu do Hong Kongu, to około 100 HKD w jedną stronę.

Polecam jednak uzbrojenie się w kartę Octopus, która dostępna jest już na Lotnisku. Jest to karta płatniczka akceptowana przez cały transport publiczny ( metro, tramwaje, autobusy, promy ) jak również sklepy....:-)

Karta posiada chip, który wystarczy podstawić pod czytnik i w jedej chwili cieszyć się realizacją transakcji...:-) Ponad to na wyświetlaczu pojawia się stan konta karty, co pozwala na czas ją uzupełnić. Automaty do doładowania karty dostępne są na każdej stacji metra.

Koszt pierwszego zakupu karty Octopus, to 150 HKD ( w tym 50 HKD, to depozyd ). Depozyt odzyskujemy w chwili zwrotu karty!

Dużym szokiem była sama jazda Airport Express do Hong Kongu - Ludzie w białych maskach na twarzach wprawili mój tok myślenia w tzw. mały obłęd i obawe o swoje zdrowie.... Zaznaczam również, że był to okres kończącej się ptasiej grypy.

Jednak sam pociąg bardzo nowoczesny, opisy wewnątrz w języku chińskim i ufff...w angielskim...:-) Dużym ułatwieniem dla ludzi bez znajomości języka jest znajdująca się pod sufitem linia diod obrazująca kolejne stacje jak również aktualne położenie...:-)

 

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

 Decydując się jednak na podróż z Lotniska autobusem można cieszyć oko takimi widokami...:-)

 

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
Nareszcie Hong Kong...:-) 

Tutułem wstępu: Obejmuje kilka wysp, w tym głowną Hong Kong ( ang. Hong Kong Island ), półwysep Koulun ( ang. Kowloon ), oraz tzw. Terytoria ( ang. The New Territories ).

Pierwsze wrażenia: zapierają dech w piersi...:-)

Gdybym miał opisać Hong Kong jednym zwrotem, to użyłbym - WIELKI ŚWIAT...WIELKICH KONTRASTÓW....:-)

Naprawdę trudno oddać realistycznie w zaledwie paru zdaniach cały urok tej wyspy...:-)

 Na szczęście do hotelu udało mi się trafić bez najmniejszego problemu. Nie ukrywam, że hotel zaskoczył mnie równie miło jak samo zderzenie z Hong Kongiem na dzien dobry...:-) Piękny, ładnie wykończony wysoko - piętrowy hotel. Pokój pomimo tego, że nie był zbyt obszerny jak na Hong Kong przystało, to naprawdę opiewał luksusem w każdym calu...:-)

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
Warto dodać: pyszne śniadania, które były jedną z wielu przyjemności podczas mojego pobytu w Chinach...:-)

Kolejną atrakcją był hotelowy basen wraz z jacuzzi usytuowany tak, by  podczas relaksu upajać swoje oczy pięknym widokiem panoramy Hong Kongu...:-)

 

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

 Ponad to piękny widok z okna ( zostałem zakwaterowany na prawie ostatnim piętrze...)...:-)

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
Po wyjściu z hotelu pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to ogromny ruch na ulicach i ogrom ludzi na chodnikach... Ruch uliczny jest lewostronny - należy zatem uważać na auta poruszające się z innej strony niż byśmy się tego spodziewali...:-)

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

Teraz skrajności, o których wspomniałem wcześniej...zderzenie luksusu z nędza...

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

Z drugiej strony zaś przepych...

 

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

Zanim rozpocznę prelekcję związaną z moim biznesowym podejściem do sprawy...:-), to najpierw skupie się na tym - co warto zobaczyć mając do dyspozycji zaledwie parę dni...;-)

 Zatem zaczynamy naszą wycieczkę:

Central, to dzielnica biurowców, finansowe serce miasta. Nowoczesna architektura w połączeniu z wyspami zieleni pozwala na odzyskanie spokoju ducha podczas codziennej gonitwy za tzw. lepszym jutrem...:-)

 

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

Znajduję się tu również najwyższy budynek w okolicy - IFC2 - mierzy 420m. wysokości - to naprawdę potężna bestia...:-) Można dostać się na 55 piętro ( trzeba jednak mieć ze sobą paszport ).

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 Ciekawostką był dla mnie widok w dzielnicy Central ( niedziela ) całej masy Kobiet biesiadujących na ulicach miasta.

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

Chwilę później okazało się, że są to Kobiety, które na codzień ( od poniedziałku do soboty ) pracują jako Nianie i tym samym mieszkają u swoich pracodawców.

Niedziela, to jedyny ich dzień wolny, a z racji słabych zasobów finansowych biesiadują pełną parą na ulicach miasta...:-) Siedzą na kartonach, gotują, jedzą kanapki, jedzenie z pojemników, piją herbatę z termosów, robią sobie manicure lub pedicure, etc...:-)

 

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

Kolejna atrakcja, to najdłuższe ruchome schody na świecie. Znajdziemy je pomiędzy ulicami Connaught Road Central, a Conduit Road. Warto również dodać, że nie jest to instalacja ciągła, a schody w zależności od pory dnia - działają tylko w jednym kierunku ( w górę lub w dół )....:-)

 Lan Kwai Fong - Polecam w szczególności miłośnikom kulinarnym: kawiarnie, puby, restaurację, to wszystko dla koneserów kuchni z różnych stron świata ( pyszota za niewielkie pieniądze )....:-)

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 Wzgórze Wiktorii ( bajeczne widoki ) - tramwajem na szczuyt...;-) To trzeba zobaczyć! Można tam dotrzeć na parę sposobów: autobusem, tramwajem, spacerkiem...:-) Ja zdecydowanie polecam tramwaj - Victoria Peak Tram.

Wjeżdżamy zestawem dwóch wagoników w górę ( 373 m. ) pod bardzo ostrym kątem 45 stopni. Niesamowite przeżycie. Widoki zapierają dech w piersi...:-)

 

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

Wjazd kolejką szynową na szczyt Victoria Peak, to niepowtarzalna okazja, by podziwiać panoramę miasta Hong Kongu...:-)

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
A tak to wygląda z zewnątrze..:-)

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 Szczyt zdobyty....:-)

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

W drodze na samą górę czekają nas różnego rodzaju atrakcję, między innymi tzw. szopping...:-)

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 Sheung Wan i Świątynia Man Mo, to tylko jedna stacja metrem od dzielnicy Central w Hong Kongu, a jaka zmiana klimatu...:-) Wiele budynków w starym stylu. Panuje tu większy ścisk. Mnóstwo tu małych lokalnych sklepików - typowych rodzinnych biznesów. Można tu zjeść jak również zrobić zakupy w postaci pamiątek...:-)

Niedaleko znajduje się Świątynia Man Mo. Niska, parterowa stara architektura niespecjalnie komponuje się z widokiem brzydkich wierzowców, co daje poczucie charakterystycznego kontrastu. Świątynia jest poświęcona Bogu Literatury ( Man ) i Bogu Wojny ( Mo ) Stąd właśnie jej nazwa...:-)W powietrzu unosi się charakterystyczny dla tego magicznego miejsca zapach - dym z kadzideł co naprawdę pobudza zmysły i porusza wyobraźnię...:-)

Półwysep Koulun ( ang. Kowloon ). Jest to najgęściej zaludniony fragment Hong Kongu.

 

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
Dla miłośników zakupów polecam w szczególności Tshim Sha Tsui - mieści się w południowej części półwyspu..:-) Odzież, elektronika, sprzęt fotograficzny, sprzęt filmowy...- Każdy tu znajdzie coś dla Siebie ( oczywiście w dobrej cenie ). Sam osobiście zrobiłem wielkie zakupy w Hong Kongu w postaci sporej ilości sprzętu fotograficznego ( naprawdę polecam - sporo taniej niż w europie )...:-)

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 Kolejnym rajem dla miłośników fotografii jest mekka sklepów fotograficznych mieszcząca się przy ulicy Stanley Street...:-)

 - Moje zdjęcia i blogi z podróży i wypraw
 Cdn....:-)

W pobliżu Hong Kong na MyTravelBlog.pl

w lini prostej: 487.5km
Luzhi
w lini prostej: 1218.7km
Nankin
w lini prostej: 1228.7km
Sozhou
w lini prostej: 1274.6km
Szanghaj
w lini prostej: 1400.8km
Klasztor Szaolin
w lini prostej: 1425.7km
Luoyang
w lini prostej: 1471.3km
Armia Terakotowa
w lini prostej: 1480km
Pagoda Dzikiej Gęsi
w lini prostej: 1498.4km
Okinawa
w lini prostej: 1757.5km
chiny
w lini prostej: 1762.9km
jest takie miejsce na ziemii
w lini prostej: 1801.7km
Na początek Bangkok